„Uzależnienie od seksu” to określenie często używane w potocznym języku, ale duża potrzeba seksualna sama w sobie nie oznacza zaburzenia. Częsty seks, codzienna masturbacja czy korzystanie z pornografii mogą mieścić się w granicach zdrowej seksualności. Problem pojawia się wtedy, gdy człowiek wielokrotnie traci kontrolę nad swoim zachowaniem, nie potrafi go ograniczyć mimo podejmowanych prób i kontynuuje je pomimo negatywnych konsekwencji. Gdzie kończy się wysokie libido, a zaczyna zaburzenie kompulsywnych zachowań seksualnych?

Określenie „uzależnienie od seksu” jest medialne i intuicyjnie zrozumiałe, ale nie jest oficjalną nazwą rozpoznania w obowiązujących klasyfikacjach psychiatrycznych. W ICD-11 Światowa Organizacja Zdrowia wyróżnia zaburzenie kompulsywnych zachowań seksualnych (Compulsive Sexual Behaviour Disorder, CSBD), oznaczone kodem 6C72. Co ważne, zostało ono zaklasyfikowane do zaburzeń kontroli impulsów, a nie do zaburzeń związanych z zachowaniami uzależniającymi. Samo określenie „uzależnienie od seksu” warto więc traktować ostrożnie, ponieważ może sugerować mechanizm choroby, którego obecny stan wiedzy nie pozwala jednoznacznie przyjąć.
Istotą CSBD nie jest wyjątkowo silny popęd seksualny, lecz utrzymująca się trudność w kontrolowaniu intensywnych, powtarzających się impulsów i zachowań seksualnych. Aktywność seksualna może stopniowo zajmować coraz ważniejsze miejsce w życiu, prowadząc do zaniedbywania zdrowia, pracy, relacji, zainteresowań czy codziennych obowiązków. Osoba wielokrotnie próbuje ograniczyć swoje zachowanie, ale bez powodzenia. Może kontynuować je mimo rozpadu związku, problemów zawodowych, finansowych lub zdrowotnych, a niekiedy również wtedy, gdy samo zachowanie przynosi już niewiele satysfakcji. Wzorzec powinien utrzymywać się przez dłuższy czas – w wytycznych diagnostycznych mówi się zwykle o okresie co najmniej około sześciu miesięcy i powodować istotne cierpienie lub pogorszenie funkcjonowania.
Nie istnieje natomiast liczba stosunków seksualnych czy masturbacji, po przekroczeniu której można rozpoznać zaburzenie. Jedna osoba może potrzebować zbliżenia kilka razy w miesiącu, druga kilka razy w tygodniu, a inna codziennie. Wszystkie te sytuacje mogą mieścić się w granicach zdrowej seksualności. Podobnie codzienna masturbacja nie oznacza automatycznie CSBD. W diagnostyce znacznie ważniejsze od pytania „jak często to robię?” jest pytanie „czy nadal potrafię nad tym zapanować?”. Osoby z wysokim libido, które zachowują kontrolę nad swoim zachowaniem i nie doświadczają z tego powodu istotnych szkód lub zaburzenia funkcjonowania, nie powinny otrzymywać rozpoznania CSBD.
Podobnie wygląda kwestia pornografii. Samo oglądanie materiałów pornograficznych nie jest zaburzeniem psychicznym i nawet regularne korzystanie z pornografii nie pozwala rozpoznać CSBD. Problem może pojawić się wtedy, gdy człowiek wielokrotnie próbuje ograniczyć takie zachowanie, ale nie jest w stanie tego zrobić, spędza na nim coraz więcej czasu, zaniedbuje inne aktywności albo kontynuuje je mimo wyraźnych negatywnych następstw. Problematyczne korzystanie z pornografii jest obecnie jednym z najczęściej badanych przejawów kompulsywnych zachowań seksualnych, ale również w tym przypadku kluczowe pozostają utrata kontroli i konsekwencje, a nie sama częstotliwość oglądania.
Szczególnie interesujące są dane dotyczące występowania takich problemów w Polsce. W badaniu przeprowadzonym na reprezentatywnej próbie polskich dorosłych oszacowano występowanie CSBD na około 4,7% badanych – 6,3% mężczyzn i 3,2% kobiet. Wyniki badań przesiewowych nie są jednak równoznaczne z diagnozą postawioną podczas badania klinicznego, a oszacowania częstości CSBD różnią się w zależności od zastosowanych narzędzi i kryteriów. Pokazuje to jednak, że problem nie dotyczy wyłącznie mężczyzn. Nowszy przegląd badań dotyczących kobiet również wskazuje, że CSBD i problematyczne korzystanie z pornografii występują u kobiet, choć przeciętnie rzadziej i z mniejszym nasileniem niż u mężczyzn.
Seksualność jest jednocześnie obszarem szczególnie podatnym na wstyd i poczucie winy. Człowiek może uważać własne zachowanie za „nienormalne”, ponieważ pozostaje ono w konflikcie z jego wychowaniem, religią, przekonaniami lub normami środowiska. Może na przykład masturbować się bez utraty kontroli, ale po każdym takim zachowaniu doświadczać silnego poczucia winy i uważać się za osobę „uzależnioną”. ICD-11 wyraźnie zwraca uwagę, że cierpienie wynikające wyłącznie z moralnej dezaprobaty własnych impulsów lub zachowań seksualnych nie wystarcza do rozpoznania CSBD. Jest to ważne, ponieważ zadaniem psychiatrii i seksuologii nie jest określanie, jaka częstotliwość seksu jest „właściwa”, lecz rozpoznawanie sytuacji, w których rzeczywiście dochodzi do zaburzenia kontroli i funkcjonowania.
Z tego samego powodu internetowe testy na „seksoholizm” lub „uzależnienie od pornografii” należy interpretować bardzo ostrożnie. Kwestionariusz może wskazać, że warto dokładniej przyjrzeć się własnym zachowaniom, ale nie zastępuje diagnozy. Ocena kliniczna powinna uwzględniać częstotliwość i charakter zachowań, możliwość ich kontrolowania, czas trwania problemu, konsekwencje oraz to, jaką funkcję pełni aktywność seksualna w życiu danej osoby.
U części osób seks, masturbacja lub pornografia stają się sposobem regulowania emocji. Zachowanie może pojawiać się szczególnie często w okresach samotności, stresu, nudy, napięcia, frustracji czy obniżonego nastroju. Aktywność seksualna przynosi wówczas krótkotrwałą ulgę, po której mogą pojawić się wstyd, poczucie winy lub konsekwencje wcześniejszego zachowania. Narastające napięcie ponownie prowadzi do poszukiwania szybkiej ulgi i w ten sposób utrwala się powtarzający schemat. Nie oznacza to, że każda osoba wykorzystująca seks do poprawy samopoczucia ma CSBD – seksualność może być jednym z naturalnych sposobów doświadczania przyjemności i redukcji napięcia. Znaczenie ma przede wszystkim to, czy zachowanie pozostaje pod kontrolą.
Bardzo ważna jest natomiast nagła zmiana libido lub zachowań seksualnych. Jeżeli osoba, która wcześniej funkcjonowała w określony sposób, w stosunkowo krótkim czasie zaczyna przejawiać znacznie większą aktywność seksualną, podejmować ryzykowne kontakty lub zachowywać się zupełnie inaczej niż wcześniej, należy rozważyć inne przyczyny. Jedną z nich może być mania lub hipomania w przebiegu choroby afektywnej dwubiegunowej. Zwiększonemu libido mogą wówczas towarzyszyć zmniejszona potrzeba snu, wyraźny wzrost energii, większa rozmowność, przyspieszenie myślenia, nadmierna pewność siebie, impulsywne wydatki i inne ryzykowne zachowania. W takim przypadku zwiększona aktywność seksualna jest częścią szerszej zmiany stanu psychicznego, a nie izolowanym problemem seksualnym.
Podczas diagnostyki należy również uwzględnić wpływ substancji psychoaktywnych oraz leków. Szczególnie dobrze opisanym przykładem są leki dopaminergiczne, zwłaszcza agoniści dopaminy stosowani między innymi w chorobie Parkinsona, które u części osób mogą prowadzić do zaburzeń kontroli impulsów obejmujących również zachowania seksualne. Znaczenie mogą mieć także ADHD, zaburzenia związane z używaniem substancji, depresja, zaburzenia lękowe oraz inne problemy psychiczne. Samo współwystępowanie któregoś z tych zaburzeń nie oznacza jednak CSBD. Zadaniem diagnostyki jest ustalenie, co rzeczywiście napędza dane zachowanie, ponieważ podobne objawy mogą wymagać zupełnie innego leczenia.
Kompulsywne zachowania seksualne można leczyć. Podstawą jest jednak prawidłowe rozpoznanie problemu. Celem terapii nie powinno być pozbawienie człowieka seksualności ani automatyczne dążenie do całkowitej abstynencji seksualnej. Chodzi przede wszystkim o odzyskanie kontroli nad zachowaniem, ograniczenie jego negatywnych konsekwencji oraz możliwość prowadzenia bezpiecznego i satysfakcjonującego życia seksualnego. Aktualne dane wskazują przede wszystkim na rolę psychoterapii, w tym interwencji wykorzystujących elementy terapii poznawczo-behawioralnej. Praca może obejmować rozpoznawanie sytuacji wyzwalających zachowanie, regulowanie emocji, kontrolę impulsów oraz rozwijanie innych sposobów radzenia sobie ze stresem i napięciem. Systematyczny przegląd badań wykazał obiecujące wyniki szczególnie dla interwencji zawierających elementy CBT, ale autorzy podkreślają, że liczba wysokiej jakości badań nadal jest ograniczona.
Farmakoterapia może być rozważana w wybranych przypadkach, szczególnie jeśli współistnieją inne zaburzenia psychiczne, ale nie istnieje obecnie jeden zatwierdzony, uniwersalny „lek na uzależnienie od seksu”. Badano między innymi leki z grupy SSRI oraz naltrekson, jednak baza dowodowa pozostaje znacznie słabsza niż w przypadku wielu innych zaburzeń psychiatrycznych. Przegląd farmakoterapii opublikowany w 2024 roku obejmował zaledwie 13 badań i 141 uczestników, dlatego jego autorzy podkreślili ograniczoną jakość obecnych dowodów. Także publikacje z 2025-2026 wskazują, że farmakoterapia CSBD pozostaje obszarem wymagającym dalszych badań.
Warto więc szukać profesjonalnej pomocy wtedy, gdy zachowania seksualne zaczynają wymykać się spod kontroli, kolejne próby ich ograniczenia nie przynoszą efektu, seksualność zaczyna dominować nad innymi dziedzinami życia albo pojawiają się poważne konsekwencje dla relacji, pracy, finansów czy zdrowia. Sam wysoki popęd seksualny nie jest chorobą. Problem nie zaczyna się wtedy, gdy człowiek „chce seksu zbyt często”, lecz wtedy, gdy coraz częściej przestaje mieć realny wybór, czy podjąć dane zachowanie.
FAQ Pacjenta:
Tak. Zachowania kompulsywne nie muszą oznaczać dużego zainteresowania seksem partnerskim. U części osób problem może dotyczyć głównie masturbacji, pornografii lub określonych powtarzalnych zachowań.
Naltrekson był badany jako jedna z możliwości farmakoterapii CSBD, jednak dowody naukowe pozostają ograniczone. Nie jest uniwersalnym leczeniem dla każdej osoby z tym problemem.
Nie. Liczba partnerów nie stanowi kryterium diagnostycznego. Osoba mająca wielu partnerów może zachowywać pełną kontrolę nad swoim życiem seksualnym.
Tak. U części osób zachowania seksualne służą krótkotrwałemu zmniejszeniu napięcia. Sam wzrost ich częstotliwości w stresującym okresie nie oznacza jednak automatycznie CSBD.
Tak. Farmakoterapia nie jest konieczna u każdej osoby. Psychoterapia i praca nad kontrolą zachowania mogą stanowić podstawę postępowania.
Bibliografia:
World Health Organization. International Classification of Diseases 11th Revision (ICD-11). Compulsive Sexual Behaviour Disorder (6C72). WHO.
Kraus SW, Krueger RB, Briken P, et al. Compulsive sexual behaviour disorder in the ICD-11. World Psychiatry. 2018;17(1):109–110. doi:10.1002/wps.20499.
Gola M, Lewczuk K, Potenza MN, et al. What should be included in the criteria for compulsive sexual behavior disorder? Journal of Behavioral Addictions. 2022;11(2).
Antons S, Engel J, Briken P, Krüger THC, Brand M, Stark R. Treatments and interventions for compulsive sexual behavior disorder with a focus on problematic pornography use: a preregistered systematic review. Journal of Behavioral Addictions. 2022;11(3):643–666. doi:10.1556/2006.2022.00061.
Grubbs JB, Hoagland KC, Lee BN, et al. Sexual addiction 25 years on: A systematic and methodological review of empirical literature and an agenda for future research. Clinical Psychology Review. 2020;82:101925.
Borgogna NC, Owen T, Johnson D, Kraus SW. No Magic Pill: A Systematic Review of the Pharmacological Treatments for Compulsive Sexual Behavior Disorder. Journal of Sex Research. 2024;61(9):1328–1341. doi:10.1080/00224499.2023.2282619.
Briken P, et al. Assessment and treatment of compulsive sexual behavior disorder: a sexual medicine perspective. Sexual Medicine Reviews. 2024;12(3):355–370. doi:10.1093/sxmrev/qeae014.
Kowalewska E, Szumska I, Lew-Starowicz M. Expanding the Lens: A Systematic Review of the Latest Research on Compulsive Sexual Behavior and Problematic Pornography Use among Women. Current Addiction Reports. 2025;12:62.
Kowalewska E, Lew-Starowicz M. Two sides of the same coin? Prevalence and co-occurrence of binge eating disorder and compulsive sexual behavior disorder in a representative sample of the Polish population. Sexual Medicine. 2025. doi:10.1093/sexmed/qfaf092.